Dzieci listy piszą... …

a podopieczni Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci i ich bliscy – odpowiadają...

Dzieci listy piszą… … a podopieczni Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci i ich bliscy – odpowiadają…

„List był bardzo sympatyczny, momentami zabawny… Dziewczynkom bardzo podobał się…

Podobały się też rysunki, które –  z kilkoma słowami od siebie – dzieci zostawiły pod jego treścią. Córki obejrzały wszystko dokładnie…” A przede wszystkim – jak dodaje pani Malwina – Michalinka i Milenka przeczytały list swojej niesamodzielnej siostrze Mai, która była jego adresatką. Dziewczyny, w jej imieniu odpisały też uczniom klas: 4a i 4b ze Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 4 w Wieliczce. Czwartoklasiści  postanowili wysłać listy do podopiecznych Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci, aby ich poznać… do nich dołączyły też klasy: piąta i druga.

 

Młodzi ludzie przedstawiają się, w kilku zdaniach opisują siebie i swoje zainteresowania: co lubią, co sprawia im radość, jak spędzają czas… O to samo poprosili rówieśników, do których zdecydowali się napisać…

Od mamy Milenki dostaliśmy filmik, na którym dziewczynka całą sobą cieszy się z zaadresowanej do niej koperty, którą znalazła w skrzynce na listy. Przez dłuższą chwilę nawet nie chciała oddać jej mamie… a pani Ania też była bardzo ciekawa, co jest w środku – w końcu miała odpisać dzieciom w imieniu córki. Rozumiała jednak, że Milka w tym momencie czuje się ważna i wyjątkowa – to przecież o niej pomyśleli uczniowie z wielickiej szkoły, są ciekawi jak wygląda jej świat… i razem z mamą będą mogły o nim opowiedzieć.

Świat dziecka przewlekle, nieuleczalnie chorego i osoby niesamodzielnej albo z niepełnosprawnościami… choć widać poprawę w kwestii akceptacji i zrozumienia tych ludzi i ich potrzeb – to jednak, gdy już znajdziemy się w ich świecie… zazwyczaj nie czujemy się komfortowo. Nie wiemy: jak się zachować, jak reagować, co mówić… boimy się – bo boimy się nawet pomyśleć, co by było… gdybyśmy znaleźli się na miejscu tej osoby, albo jej bliskich. Efekt jest taki, że wielu z nas – woli odwracać wzrok… nie widzieć…

Na szczęście są szkoły, w których nauczyciele nie boją się poruszać trudnych tematów… – oczywiście wszystko dostosowując do wieku dziecka. Uczniom najmłodszych klas wystarczy wytłumaczyć, że są ich rówieśnicy – którzy nie będą biegali z nimi na placu zabaw, ani nie będą ścigali się z nimi w parku na rowerze… często nie spotkają ich też w szkole… a przecież nikt nie chce być samotny, każdy potrzebuje kontaktu z innym człowiekiem – dlatego miło jest okazać komuś swoje zainteresowanie… a ręcznie napisany list, wysłany tradycyjną drogą – to zawsze sympatyczna forma i ciekawa dla młodych ludzi, wśród których nie jest przecież zbyt popularna.

Jeszcze większym przeżyciem dla dzieci było to, że dostały odpowiedź: „Uczniowie klasy 4a byli zaskoczeni, ale ucieszyli się bardzo. Nie mogli doczekać się, kiedy otworzą kopertę i przeczytają list od Jagody. Każdy czytał na głos fragment listu.” – mówi Izabela Glac ze Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 4 w Wieliczce.

Dzieci dowiedziały się, że Jagoda nie umie pisać – dlatego pomaga jej mama… że ma 12 lat i chodzi do III klasy. Dziewczynka opowiedziała o tym: jak wygląda jej szkoła – inna niż ta, którą zna większość dzieci… że klasa liczy tylko kilka osób, a oprócz czytania i pisania – dzieci uczą się też jak przygotowywać posiłki i sadzić rośliny. Oprócz tego, Jagódka przedstawiła w liście swoją starszą siostrę Helenkę i wspomniała o tym, jak chętnie spędza czas… że rodzice zabierają ją na: rower, kajaki… lubi spacery, lody i kolor niebieski… wymieniła też swoje ulubione bajki i książki, a przede wszystkim… bardzo podziękowała za list.

Korespondencja ze Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 4 w Wieliczce została wysłana także do: Paulinki, Pawełka i Kornelii. Niektóre klasy zdecydowały się na jeden list – nad którym pracowali wszyscy uczniowie… w innych: każde dziecko wzięło do ręki swoją kartkę i swój długopis – w ten sposób powstały bardziej osobiste treści… i więcej listów. 🙂 W ruch poszły także kredki – biały papier ozdabiany był kolorowymi rysunkami, a do ręcznie napisanych listów – dołączane własnoręcznie wykonane upominki. 🙂 Podopiecznym Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci i ich bliskim – bardzo spodobał się pomysł… wszyscy obiecali, że odpowiedzą – a uczniowie bardzo chętnie dzielą się z nami tym, czego dowiedzieli się od adresatów swoich listów. Zaangażowanie dzieci jest ogromne – zapowiadają, że napiszą i wyślą więcej listów. 🙂

 

Pomagają nam

Kontakt

Małopolskie Hospicjum dla Dzieci w Krakowie

Organizacja Pożytku Publicznego
Ul. Odmętowa 4
31-979 Kraków
KRS 0000249071
NIP 6782972883
REGON 120197627
Nr konta w banku:
PKO BP: 40 1020 2892 0000 5702 0179 5541
Tytułem: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE MHD

forum

Obsługa IT: system-a
Projekt: hxsLogo2