„Szukam Cię w śmiechu innych dzieci...”

DZIEŃ DZIECKA UTRACONEGO

„Szukam Cię w śmiechu innych dzieci…” – DZIEŃ DZIECKA UTRACONEGO

15 października – choć w kalendarzu, tej dacie bliżej jest do 1 listopada… To rodzice dziewczynek, chłopców, którzy odeszli – podkreślają, że jest ona tak samo dla nich ważna, jak dla wielu rodziców: 1 czerwca…

Dzień Dziecka Utraconego – mimo, że związany ze śmiercią, smutkiem i tęsknotą… wypełniony jest kolorowymi wspomnieniami, które czasami dotyczą początków ciąży… w innych przypadkach – radosnego czasu oczekiwania do porodu… albo pierwszych miesięcy i lat życia córki/syna.

            „Są kwiaty, są lampki.. Jestem przy nim ciągle na Cmentarzu Rakowickim. Siadam i mówię… witam się, modlę – a później śpiewam… Jego piosenkę… albo z Kubusia Puchatka, albo inne które mu śpiewałam kilka razy dziennie..” – Lidia Kiersztyn również w domu ma takie miejsce, przy którym zatrzymuje się na dłużej: „W pokoju Ludwika jest jego zdjęcie… zostawiam przy nim kwiaty i zapalam świece. Zawsze, gdy tam wchodzę… Patrzę na niego i mówię: „Cześć Ludek!” Muszę się z nim przywitać, bo wciąż czuję jego obecność…”

Dwa lata, trzy i pół miesiąca – tyle minęło od śmierci chłopca… a jego mama mówi, że przez cały ten czas nie było nawet chwili, żeby o nim nie myślała.

            Zawsze będą Mamą i Tatą…

            Jeżeli dziecko, które odeszło… było jedyne – to nigdy nie odbierają sobie prawa do tego, żeby nazywać siebie jej/jego: Mamą i Tatą… bo będą nimi już przez całe życie. Jeżeli, z kolei mają więcej synów i córek – to dziecko, którego fizycznie już nie ma… i tak wliczają do swojej radosnej gromadki. Rodzice podkreślają, że każdy mały człowiek – nawet, jeżeli był tylko przez chwilę… zostawił w ich życiu, przestrzeni i sercach – ślad na zawsze.

15 października jest po to, żeby mogli dać swojemu dziecku trochę czasu i myśli… odwiedzić je na cmentarzu, pooglądać zdjęcia… Powiedzieć światu, że ono tu było – choć krótko… i jeszcze raz sobie to wszystko poukładać: Każda strata: czy to dziecka kilkuletniego, czy też jeszcze nienarodzonego – jest ogromnym ciężarem… dlatego nie wolno nam porównywać jej do niczego innego. Trzeba również pokazać rodzicom, że mają prawo do różnych uczuć – nie tylko do smutku, żalu i rozpaczy… ale też, na przykład do złości. W dalszej perspektywie, potrzebują także wsparcia w ponownym odszukaniu sensu i radości z życia… a także odnalezienia w nim przestrzeni dla już nieżyjącego bliskiego.” – mówi psycholog, Urszula Węgrzyk.

            Wsparcie…

Małopolskie Hospicjum dla Dzieci wspiera rodziców po stracie. Obejmujemy ich pomocą psychologiczną, organizujemy spotkania – w trakcie których mogą porozmawiać z osobami, w takiej samej sytuacji.

W Dniu Dziecka Utraconego – wspominamy naszych zmarłych podopiecznych, kontaktujemy się z ich bliskimi, dodajemy otuchy…

Opiekujemy się nie tylko nieuleczalnie chorymi młodymi ludźmi, ale też całymi rodzinami… i nie opuszczamy ich wraz z odejściem dziecka… jesteśmy z nimi w chwilach radości, smutku i żałoby… tak długo, jak długo tego potrzebują.

Wspieramy także pary, które tracą swoje maleństwo jeszcze przed narodzinami, albo tuż po porodzie. Prowadzimy hospicjum perinatalne. Nasz psycholog jest w stałym kontakcie z osobami, które już w ciąży dowiadują się o wadach i problemach dziecka… mogących doprowadzić do śmierci na każdym – nawet na bardzo wczesnym – etapie.

Trzeba podążać za emocjami i do każdej sytuacji podejść indywidualnie – każdy OSIEROCONY RODZIC szuka swojego sposobu na to, żeby odnaleźć się po stracie dziecka… wielu jednak nie może odnaleźć się latami…

Pomagają nam

Kontakt

Małopolskie Hospicjum dla Dzieci w Krakowie

Organizacja Pożytku Publicznego
Ul. Odmętowa 4
31-979 Kraków
KRS 0000249071
NIP 6782972883
REGON 120197627
Nr konta w banku:
PKO BP: 40 1020 2892 0000 5702 0179 5541
Tytułem: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE MHD

forum

Obsługa IT: system-a
Projekt: hxsLogo2