WRACAMY DO NORMALNOŚCI... I WRACAJĄ PACJENCI DO NASZEGO CENTRUM OPIEKI WYRĘCZAJĄCEJ...

WRACAMY DO NORMALNOŚCI… I WRACAJĄ PACJENCI DO NASZEGO CENTRUM OPIEKI WYRĘCZAJĄCEJ…

Za nami turnusy wakacyjne! 🙂

Brakowało nam bardzo tych uśmiechów i błysków w oczach… ale doczekaliśmy się! 🙂 W te wakacje – po ponad rocznej ciszy – nasze Centrum Opieki Wyręczającej przy ulicy Odmętowej 4 w Krakowie… znów tętniło życiem! Wróciły turnusy dla przewlekle, nieuleczalnie chorych i niesamodzielnych młodych ludzi… i dla ich rodziców – którzy dzięki temu, że mogą pozostawić swoje córki i swoich synów pod fachową opieką: lekarzy, pielęgniarek i fizjoterapeutów… mają upragniony czas dla siebie. Na co dzień, przez całą dobę troszczą się o swoje dzieci… nie mają ani chwili na to, żeby pomyśleć o sobie i swoich potrzebach. Epidemia COVID-19 doprowadziła ich do niemal całkowitej izolacji. Strach o własne zdrowie – przecież trzeba mieć siłę do opieki nad obłożnie chorym, niesamodzielnym domownikiem… i lęk o kruche życie dziecka – którego organizm i tak już obciążony jest wieloma problemami… To powody, dla których apel: #zostańwdomu – potraktowali bardzo poważnie. Teraz chcieliby: złapać oddech, poukładać myśli, zająć się zaniedbanymi sprawami, wyjść – może wyjechać…? Marzą o tym, żeby pobyć z pozostałymi bliskimi – dla których zwykle tego czasu jest mniej.
Dlatego powrót turnusów do naszego Centrum – był tak wyczekiwany… a my nie mogliśmy doczekać się, kiedy znowu będziemy mogli odciążyć rodziców w ich codziennych obowiązkach.

1 lipca przyjęliśmy pierwszych – po przerwie – pacjentów.

    Dziesięciodniowa całodobowa opieka…

“Bardzo cieszymy się, że turnusy wróciły! Brakowało nam pacjentów, ich spojrzeń… tej energii i radości, którą tutaj wnoszą. Te puste sale przez ostatni rok, to był po prostu smutny widok…” – powiedziała Anna Bulga, pielęgniarka Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci.
Milenka obdarowała personel pięknym uśmiechem… już w pierwszej chwili po przyjeździe. 🙂 To znak, że tęskniła za ciociami i wujkami – tak, jak oni za nią – i za tym szczególnym miejscem, które jest DRUGIM DOMEM dla przewlekle, nieuleczalnie chorych i niesamodzielnych młodych ludzi. Tutaj, w Centrum Opieki Wyręczającej – czują się jak u siebie i otoczeni są troskliwą, fachową, najlepszą opieką. Turnusy wakacyjne trwały dziesięć dni… a pacjenci od pierwszego dnia – do wyjazdu – byli z nami w dzień i w nocy. To czas wypełniony: spacerami, wypoczynkiem na powietrzu, zabawami, wspólnym słuchaniem muzyki i czytaniem książek… ale też rehabilitacją – bo nie ma wakacji od rehabilitacji. Problemy, z jakimi zmagają się pacjenci – wymagają regularnych, intensywnych ćwiczeń. Milence, uśmiech przez cały czas właściwie nie schodził z buzi… a jej mama była spokojna i zadowolona: “Ostatni rok był bardzo intensywny, z powodu pandemii. Jestem z Milką cały czas… ciągle w gotowości, gdyby działo się coś złego… i to jest bardzo wyczerpujące – zwłaszcza, że jestem samotnym rodzicem… a córcia – mimo choroby – baaardzo energiczna i domagająca się atencji na każdym kroku. Kiedyś muszę naładować swoje akumulatory i to jest właśnie ten czas. Czas, kiedy Milenka jest na wakacjach… ja wykorzystam na odmalowanie pokoi… wybiorę się na wycieczkę rowerową, albo najzwyczajniej w świecie nałożę maseczkę – tym razem kosmetyczną – na twarz i poczytam książki… bo mam duże zaległości…” – wyznała Anna, mama dziewczynki.

    Bezpieczeństwo…

Pacjenci przede wszystkim mogą liczyć na ogromną uwagę: lekarzy, pielęgniarek i fizjoterapeutów… Zawsze tak było, ale tym razem wszyscy musimy być dodatkowo wyczuleni na potrzeby i możliwości naszych podopiecznych. W końcu za nami trudne miesiące, które upłynęły pod znakiem pandemii i ograniczeń… Trzeba zorientować się, na ile ta wyjątkowa sytuacja mogła mieć wpływ na kondycję tych młodych ludzi – w ich przypadku każdy dzień bez rehabilitacji mógł pozostawić ślad.
Bezpieczeństwo, zawsze jest na pierwszym miejscu… jednak tym razem obowiązują jeszcze zasady, które narzuciła nam pandemia: w pełni zaszczepiony personel wyposażony jest także w maseczki ochronne… a wszystkie: pomieszczenia, sprzęty i przedmioty są na bieżąco dezynfekowane.
Nie wpływa to jednak na atmosferę, która u nas panuje – to nie zmieni się nigdy! Nawet jeżeli nie widać zasłoniętych ust… to pacjenci doskonale widzą uśmiech i radość w naszych oczach. 🙂 Czują i wiedzą, że jesteśmy blisko – nawet jeżeli zachowujemy środki ostrożności.

Za nami trzy, dziesięciodniowe turnusy wakacyjne – w trakcie każdego z nich przebywało u nas pięć osób. JUŻ NIE MOŻEMY DOCZEKAĆ SIĘ KOLEJNYCH spotkań z pacjentami! 🙂

 

Pomagają nam

Kontakt

Małopolskie Hospicjum dla Dzieci w Krakowie

Organizacja Pożytku Publicznego
Ul. Odmętowa 4
31-979 Kraków
KRS 0000249071
NIP 6782972883
REGON 120197627
Nr konta w banku:
PKO BP: 40 1020 2892 0000 5702 0179 5541
Tytułem: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE MHD

forum

Obsługa IT: system-a
Projekt: hxsLogo2